O mnie

Skok Krzysztof, Zdjęcie - Gruzja, Tbilisi - czerwiec 2007
Witam wszystkich !

Niniwa Team


Strony

Szukaj

Patronat honorowy
POLSKI KOMITET OLIMPIJSKI
Polski Komitet Olimpijski


Meta

Subskrypcja

AdSense

Warto zajrzeć

Starsze Wpisy »

Wyprawa 2013. Polska – Syberia

Kategorie: 2013 - Syberia | 10. grudzień 2013 | dodano przez krzysiek | nie skomentowano

Jest….. Jest…… Jest….. Po kilku miesiącach wytężonej pracy ukazała się książka „Wyprawa 2013. Polska – Syberia”! Jest to wiekopomne dzieło poświęcone tegorocznej wyprawie Niniwateam.pl na Syberię – nad Bajkał i do Wierszyny – polskiej wioski w tajdze. Ponad 500 stron poświęconych 77 dniowej wyprawie 24 rowerzystów, którzy po przejechaniu prawie 8,5 tys. km dotarli do celu! Ale przede wszystkim, każdy kto będzie ją czytał, zobaczy ile musiało się wydarzyć cudów, aby 24 osoby, praktycznie nie znające się, dotarły w zgodzie i przyjaźni do celu! Dlatego dedykowana jest „tym, którym brak wiary”!

 

O. Tomasz Maniura, pomysłodawca i organizator wszystkich siedmiu wypraw Niniwateam.pl, pisze we wstępie „Wyprawa 2013. Polska – Syberia jest tak duża i bogata, że bardzo trudno w całości ją ogarnąć. Składa się z wielu rzeczywistości i tworzona jest tak naprawdę przez tysiące ludzi”.

 

O czym jest książka? O wyprawie rowerowej 24 osób na Syberię, na rocznicę 100-lecia polskiego kościoła we wsi Wierszyna, której mieszkańcy pojechali w 1907 roku dobrowolnie żyć na Syberii! Przez 9 tygodni na średniej 172 km dziennie grupa rowerzystów podążała przez Białoruś, Smoleńsk, Moskwę, Góry Ural, stepy Kazachstanu, Ałtajski Kraj nad Bajkał. Tam odbyły się wieczory kawalerski i panieński, ponieważ dwoje młodych uczestników postanowiło w Wierszynie powiedzieć sobie sakramentalne „TAK”. Jechali ponad 8 tys. km na wesele! A przy okazji cieszyli się dużym zainteresowaniem miejscowej ludności. Kilkadziesiąt razy dziennie odpowiadali na pytania: „skąd jedziecie”, „dokąd”, „a po co”, „a kto wam kazał”, „a co takiego zrobiliście, że macie taką karę”! Miejscowi nie wierzyli, że można dobrowolnie jechać tyle tysięcy kilometrów i jeszcze dobrze się bawić. Ale ich serdeczność, życzliwość i pomocna dłoń rozbrajała rowerzystów. Jechali bez zapowiedzenia, a mimo to drzwi do każdej świetlicy czy szkoły stały otworem – wieźli namioty, a tylko 15 razy je rozstawili przez 9 tygodni. A jeszcze miejscowi dawali im prezenty i pamiątki na drogę, karmili i robili pranie!!!!!


Wyprawa „na Wschód” to coś niepowtarzalnego – to trzeba przeżyć lub przeczytać relację z 77-dniowej przygody oraz wspomnienia uczestników. To trzeba przeczytać! Byłem w tej grupie i wiem, że przeżyłem niepowtarzalną przygodę. Coś, co pozostanie na całe życie. Ale na premierę książki jechałem przede wszystkim z tęsknoty do moich towarzyszy podróży – niesamowitych ludzi! Jeżeli chcesz poczuć ten klimat to musisz przeczytać książkę „Wyprawa 2013. Polska – Syberia”. Jej koszt to 35 zł + 7 zł przesyłka za 512 stron kolorowej publikacji – można ją zamówić na http://www.kokotek.pl/index.php/component/content/article/35-informacje/glowne/353-kup-nasze-ksiki# lub u mnie skoczekyang@gmail.com

 

 

Rajd Rowerowy Gdańsk-Wilno 2013

Kategorie: 2013 - Syberia, 2013 Gdańsk - Wilno | 11. październik 2013 | dodano przez krzysiek | nie skomentowano

 We wrześniu odbyła się wyprawa rowerowa Gdańsk – Wilno 2013, którą zorganizował  Konsulat Republiki Litewskiej w Gdańsku, z honorowym patronatem Pana Lecha Wałęsy, byłego Prezydenta RP. Rajd nawiązywał do litewskiego roweru, który Prezydent Lech Wałęsa otrzymał w 2004 roku od ówczesnego Ministra Spraw Zagranicznych Antanasa Valionisa z życzeniami, aby na tym rowerze przejechał na Litwę na ryby. Prezent był symboliczny i odnosił się do podpisanej w 1994 roku umowy uznającej granice obu państw. Wówczas to Lech Wałęsa powiedział, że nie trzeba rozbudowywać przejść granicznych, ponieważ granicy wkrótce nie będzie. Wtedy było to w sferze marzeń, natomiast dzisiaj jest to rzeczywistość. Od 1 maja 2004 roku oba państwa są członkami Unii Europejskiej. A od 1 lipca Litwa objęła przewodnictwo w Unii Europejskiej. Pomiędzy Polską i Litwą nie ma kontroli paszportowej, wiz, a nawet przejść granicznych. Nie ma samej granicy rozumianej jako bariera. Można swobodnie przejechać rowerem.

 

Trasę pokonałem wspólnie z Januszem Dziugiewicz, dla którego był pierwszy wypad rowerowy, a na dodatek bez przygotowania kondycyjnego. Wystartowaliśmy sobotę 7 września z Targu Węglowego spod sceny odbywającego się  Festiwalu „Wilno w Gdańsku”, imprezy, która od wielu lat daje mieszkańcom Gdańska namiastkę Wilna, żegnani przez wiele osób (m.in. przez Ambasador Republiki Litwskiej Panią Loretę Zakarevičienė i Konsula Honorowego Republiki Litewskiej w Gdańsku Pana Józefa Poltrok).

 

Do celu dotarliśmy 12 września wieczorem, a następnego dnia zostaliśmy oficjalnie powitani podczas Dni Kultury Gdańska w Wilnie.  Przez 6 dni przejechaliśmy 651 km. Z Gdańska do Pasłęka i z Sejn do Alytus było praktycznie płasko, ale Pasłęk – Reszel to 123 km i 825 m przewyższenia. Pozostałe trzy odcinki, czyli Reszel – Gołdap, Gołdap – Sejny i Alytus – Wilno to ponad 600 m przewyższeń. Po wyprawie Polska – Syberia 2013 rajd był dla mnie spacerkiem, ale Janusz Dziugiewicz debiutował na rowerze – jednak sobie poradził bez problemów. To tylko potwierdza moją teorię, że każdy zdrowy człowiek może bez problemowo pokonywać na rowerze 100 – 120 km dziennie.

 

Podczas rajdu spotykaliśmy się i rozmawialiśmy o relacjach polsko-litewskich z samorządowcami polskich i litewskich gmin i powiatów. Jak się okazuje, większość samorządów ma partnerów po obu stronach granicy. Współpraca wielu miast jest bardzo duża i przynosi obopólne korzyści, nie tylko władzom samorządowym, ale także szkołom i zwykłym mieszkańcom. Po drodze udzielaliśmy wywiadów mediom z obu państw o naszym przedsięwzięciu. Jechaliśmy w ładnej i słonecznej pogodzie (tylko Gołdap – Sejny były w deszczu). Wszędzie byliśmy miło przyjmowani i aż żal, że tak krótko trwał. Tym bardziej, że towarzyszyły nam ładne widoki, a i mogliśmy wiele zobaczyć – jak chociażby Reszel, Wilczy Szaniec czy Mosty w Stańczykach. A fragment drogi przejechaliśmy z członkami inicjatywy „rOwerOwa gmina Bisztynek”, dzięki którym trafiliśmy na gminne dożynki!

 

A finał gościnności był w Wilnie. Najpierw przyjęły nas władze Rejonu Wileńskiego (tam rządzą Polacy), następnie kilka wywiadów – w tym audycja w najpopularniejszym na Litwie radiu – Z nad Wilii. Natomiast w samo południe razem z delegacją Gdańska, której przewodniczył Prezydent Miasta Paweł Adamowicz, zostaliśmy przyjęci przez Mera Wilna Arturas Zoukas. Kiedy wjechaliśmy z gdańszczanami windą na 18 piętro merostwa myślałem, że to już prawie koniec. Mieliśmy tylko przekazać pamiątkową flagę Gdańska, którą otrzymaliśmy na starcie. Ale Mer w tym celu zaprosił wszystkich specjalnie do gabinetu, abyśmy mogli zrobić to w oficjalny i uroczysty sposób. A następnie zaprosił jeszcze na oficjalne spotkanie władz obu miast, sadzając nas po swojej lewej stronie (po prawej siedział Wicemer Wilna, Pan Jarosław Kamiński), naprzeciw delegacji Gdańska i Ambasadora RP na Litwie, Pana Jarosława Czubińskiego. Wówczas to dopiero okazało się, że Mer Wilna jest miłośnikiem rowerów, a mi się przypomniało, jak kilka lat temu wozem opancerzonym niszczył samochody zaparkowane na ścieżkach rowerowych (jak ktoś nie widział http://www.youtube.com/watch?v=V-fWN0FmcIU)!!!!!


 

Po południu był ostatni punkt oficjalny – otwarcie Dni Kultury Gdańska w Wilnie. Pojechaliśmy zobaczyć, co się dzieje na scenie tym bardziej, że to w samym Centrum. A tu niespodzianka – jeden z kupców postanowił nas nagrodzić za trud podróży i działalność na rzecz przyjaźni polsko – litewskiej. I tak razem z Merem Wilna, Prezydentem Gdańska oraz Ambasadorem RP otrzymaliśmy po bochenku chleba litewskiego długiego na ok. 1 metr! A później skorzystaliśmy z faktu, że jesteśmy na Wileńszczyźnie i udaliśmy się w odwiedziny do naszych przyjaciół.

 

A korzystając z okazji pragnę poinformować, że wyprawa rowerowa „Polska – Syberia 2013” będzie miała swój drugi finał – 7 grudnia w Lublińcu będzie premiera książki o naszej ekspedycji (www.Niniwateam.pl)

I po wyprawie – żegnaj Syberio!

Kategorie: 2013 - Syberia | 1. wrzesień 2013 | dodano przez krzysiek | nie skomentowano

 

Ponad miesiąc minął od powrotu z wyprawy rowerowej „Polska – Syberia 2013”. Wszystko się udało. Dotarliśmy na przed czasem na uroczystości jubileuszowe z okazji stulecia polskiego kościoła w Wierszynie. Tam również para z naszej drużyny, Sara i Piotr, powiedziała sobie sakramentalne „Tak”.

 

Była to zupełnie inna wyprawa niż moje dotychczasowe. Jazda w 24-osobowej grupie, która musi w 9 tygodni przemierzyć prawie 8,5 tys. km, jest niesamowitym wyzwaniem. Średnia 172 km na dzień jazdy to jest wysiłek dla zawodowych kolarzy a nie dla amatorów, którzy muszą wieźć jeszcze swój bagaż. I to jeszcze przez tak długi czas. Bałem się tego, ale wiedziałem, że w grupie siła. To chyba było naszym głównym kluczem do sukcesu – jedność i odpowiedzialność za pozostałych braci i siostry. Stanowiliśmy jedną, wielką rodzinę. Różnimy się wiekiem, upodobaniami, podejściem do wielu spraw, ale łączył nas cel. Chęć dotarcia wspólnego nad Jezioro Bajkał i do Wierszyny była silniejsza od czegokolwiek innego. I jeszcze Ojciec Lider jakich mało. Świetnie rozumiał grupę. Widział, kiedy należy odpocząć, a kiedy można jeszcze docisnąć.

Cieszę się, że mogłem wziąć udział w tej wyprawie. 2,5 miesiąca przygody w towarzystwie fajnych ludzi. Czas minął bardzo szybko, ale to co doświadczyliśmy w drodze zostanie w pamięci na całe życie. Miałem możliwość rozmawiania z wieloma osobami, o różnym statusie społecznym – materialnym i zawodowym. Wszystkich jednak oprócz ciekawości do Niniwateam.pl, w spotkaniach z nami łączyła serdeczność i dobroduszność. Każdy chętnie pomagał, dzielił się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem. Ludzie żyjący na Syberii i w Kazachstanie nie znają jeszcze tempa życia cywilizacji zachodniej. Nie mają zbyt wielu dóbr materialnych, żyją skromniej i ciężej muszą pracować, ale są szczęśliwsi od nas. Niejednokrotnie widziałem w ich oczach radość, że mogą nas gościć w swoich skromnych progach i dzielić się tym co mają. Każdy miał czas, aby pomóc, doradzić i nie oczekiwał niczego w zamian. Po prostu – człowiek człowiekowi powinien pomagać!

Niniwateam.pl
 

Czas jednak wrócić do pracy. Trzeba przecież z czegoś żyć. Ale też pojawiła się miła niespodzianka. Konsulat Republiki Litewskiej w Gdańsku zaproponował poprowadzenie rajdu rowerowego pomiędzy zaprzyjaźnionymi miastami, Gdańskiem i Wilnem. Wyruszamy z Gdańska 7 września podczas obchodów dni Wilna w Gdańsku, a na miejsce zamierzamy dotrzeć 13 września, na otwarcie dni Gdańska w Wilnie. Zamierzamy jechać przez  Nowy Dwór Gdański, Elbląg, Pasłęk, Miłakowo, Dobre Miasto, Jeziorany, Lutry, Reszel, Węgorzewo, Banie Mazurskie, Gołdap, Dubeniki, Suwałki, Sejny, Lazdijai, Seirijai, Alytus, Daugai, Paluknys. Zapraszam wszystkich miłośników dwóch kółek do wspólnej przejażdżki, chociażby kilka kilometrów.

Polska - Syberia 2013

Kategorie: 2013 - Syberia | 5. maj 2013 | dodano przez krzysiek | nie skomentowano

    Jedziemy!!! Po miesiącach oczekiwania, 3 maja ruszyliśmy na wyprawę rowerową na Syberię, na ślub i wesele! 24 osoby w 9 tygodni przejadą wspólnie każdy km z ponad 8000 km. Oj, będzie się działo. Relacja dzień po dniu jest zamieszczana na www.Niniwateam.pl

Pozdrawiam:) Krzysiek

Przygotowania na Syberię, czyli niekończące się problemy

Kategorie: 2013 - Syberia | 1. kwiecień 2013 | dodano przez krzysiek | nie skomentowano

    Wyjazd na Syberię za miesiąc, a tu na 1 kwietnia pogoda spłatała na figla. A właściwie od miesiąca mamy duże trudności z treningiem. Wiele z nich trzeba odwoływać lub skracać, a czasami ze względu na zaśnieżone drogi je odwoływać. Zostały tylko 3 tygodnie czasu na intensywne treningi, a później 10 dni na regenerację mięśni. Oj, będzie ciężko. Na początku trzeba będzie pojechać bardzo ostrożnie.

Na chwilę obecną nawet nie możemy wytyczyć dokładnej trasy, ponieważ mamy duże problemy z uzyskaniem wiz. Jest to momentami niczym walka z wiatrakami. Mogłaby ją oczywiście skrócić odpowiednia gotówka i wykupienie droższych wiz, ale nas na to nie stać. Już brakuje nam środków, a o sponsorów jest nad wyraz trudno. Dlatego każde wsparcie jest bardzo cenne. Niewykluczone, że z braku funduszy, z niektórych państw będziemy musieli zrezygnować!

Jedno jest pewne. 3 Maja o świcie, w intencji Ojczyzny, Niniwateam.pl rusza na Syberię. Start jest z Kokotka k. Lublińca. Każdy chętny może przyjechać, pomodlić się z nami w intencji wyprawy i nas pożegnać.

A jak chcesz Czytelniku, to również możesz jechać na Syberię, na uroczystości w Wierszynie. Niniwateam.pl organizuje autokar, który przyjedzie nad Bajkał. Po drodze zwiedzanie Mińska, Katynia, Moskwy, Kazania, Góry Ural i syberyjskie drogi. Jest to stosunkowo krótka wyprawa, ale tak tam nie pojedziesz z biurem podróży. Jest to niepowtarzalna okazja, aby na własne oczy zobaczyć Syberię oraz porozmawiać z jej mieszkańcami! Zainteresowanych zapraszam po szczegóły na Niniwateam.pl.

mBank 45 1140 2004 0000 3102 3940 8890    – wpłaty z dopiskiem „Syberia 2013” będą traktowane jako darowizna dla wszystkich członków Niniwateam.pl Dla wpłat od 100 zł przewidziane są specjalne podziękowania!
Kontakt: skoczekyang@gmail.com   Tel. 603-792-729 (nie odbieram podczas pobytu za granicą - proszę o SMS)

Starsze Wpisy »

Książka

  • Przeżyj podróż jako czytelnik
    - Fotografie, zdarzenia, relacje
    - dziennik podróży !
  • Rowerem przez Świat
  • Rowerem na Igrzyska

Kategorie

Archiwa

Inne

Sponsorzy

  • Buzz Marketing
  • MojaHonda.pl
  • MojaHonda.pl