O mnie

Skok Krzysztof, Zdjęcie - Gruzja, Tbilisi - czerwiec 2007
Witam wszystkich !


Strony

Szukaj

Patronat honorowy
POLSKI KOMITET OLIMPIJSKI
Polski Komitet Olimpijski


Meta

Subskrypcja

AdSense

Warto zajrzeć

Archiwum dla styczeń, 2009



Wizy i ubezpieczenia

Kategorie: Poradnik | styczeń 13th, 2009 | by krzysiek | 6 komentarzy

Moja wyprawa była na obszarze pięciu państw, poza Polską. O ile Litwa i Łotwa są w Unii Europejskiej i nie ma żadnych problemów w przekraczaniu granicy, to w przypadku Rosji, Mongolii i Chin wymagane są wizy.

Wyrabianie wiz rozpocząłem od wizy chińskiej. Aby otrzymać wizę 3-miesięczną, ważną pół roku, musiałem wypełnić formularz wizowy i załączyć do niego zdjęcie oraz przedłożyć rezerwację z hotelu (ew. można było załączyć rezerwację biletów lotniczych). Po krótkich poszukiwaniach w internecie udało mi się znaleźć hotel w Chinach, w którym dokonałem rezerwacji na 3 dni, a potwierdzenie otrzymałem mailem z informacją, jak odwołać rezerwację nie płacąc za nią. Ze względu na Święto na wizę oczekiwałem 7 dni, ale była za to darmowa.

Wizę mongolską wyrabiałem w ostatnich dniach przed wyjazdem. Wynikało to z tego, że mogłem wyrobić tylko wizę miesięczną, ważną 3-miesiące (wiedziałem, że do Mongolii mam ponad dwa miesiące jazdy rowerem, a nie chciałem tracić czasu na wyrabianie jej w Irkucku). Wyrobiłem ją w Warszawie w godzinę, płacąc za nią 47 USD (40USD wiza, 7USD – wniosek wizowy). Tradycyjnie trzeba było wypełnić wniosek wizowy i załączyć zdjęcie. W rubryczce „zapraszający” wpisałem Konsul RP w Ułan Bator!

Od początku jednak zdawałem sobie sprawę, że najtrudniej będzie zdobyć wizę rosyjską (liczyłem się, że będę musiał ominąć Rosję, a wówczas też wiza mongolska nie byłaby mi potrzebna). Główne problemy w uzyskaniu wizy to przede wszystkim brak vouchera oraz fakt, że zamierzałem wracać również przez Rosję. To powodowało, że musiałem mieć wizę ważną ok. 6-miesięcy – a to już wiza biznesowa (podobnie jak roczna). Wiedziałem, że sam raczej nie poradzę sobie z taką kombinacją. Na szczęście znajomi podpowiedzieli mi pośrednika, który w 6 tygodni zdobył odpowiedni voucher oraz wyrobił roczną, wielokrotną wizę (półroczna i roczna jest w tej samej cenie, więc wszyscy wyrabiają roczną). Jednak wiza razem z wymaganym ubezpieczeniem do niej (praktycznie nic nie daje, a kosztuje więcej niż wiza) i opłatą dla pośrednika kosztowała mnie 1460 zł. Jednak i tak musiałem uważać – wiza jest roczna, ale w każdym półroczu można być tylko 90 dni na terenie Rosji). W moim przypadku akurat pierwsze pół roku było w czasie całej wyprawy, więc jadąc do Pekinu mogłem być tylko 2,5 miesiąca na terenie Rosji, aby mieć 2 tygodnie na powrót koleją transsyberyjską.

W drodze, od jednego z naszych Konsulów dowiedziałem się, że ONZ zmieniło zasady interpretacji ważności wiz. Obecnie jeżeli otrzymuje się wizę miesięczną ważną trzy miesiące to należy opuścić dany kraj przed upływem 3-miesięcy, nawet jeżeli się przebywało tylko 2 dni. Wcześniej natomiast wystarczyło, aby wjechać przed upływem terminu ważności wizy, a następnie można było wykorzystać czas na pobyt. Ja jednak poruszałem się wg starej interpretacji ważności wiz w Mongolii i Chinach, i po mimo kilku kontroli w „okresie olimpijskim” przez policję i służby emigracyjne, nikt nie miał żadnych uwag do tego, że moja wiza jest nie ważna (chińska była ważna do 2 sierpnia). Podobnie było przy wyjeździe z Mongolii i Chin – nikt na to nie zwrócił uwagi.

Czytaj cały Wpis »

Mapy

Kategorie: Poradnik | styczeń 13th, 2009 | by krzysiek | brak komentarzy

Mapy i plany dużych miast są bardzo ważne w turystyce, a szczególnie rowerowej. Mam na myśli przede wszystkim dokładne mapy drogowe czyli takie, na których są zaznaczone wszystkie miejscowości, podane kilometry oraz kolorowo naniesione wzniesienia i góry (przydało mi się to po zdobyciu pięciu szczytów Gór Wutai Shan, kiedy bolały mnie kolana i musiałem omijać wszelkie podjazdy i wzniesienia). O ile bez większych problemów można dostać w Polsce dokładne mapy Litwy, Łotwy i europejskiej części Rosji, to mapy Azji bywają rzadko i są bardzo niedokładne. Dokładne mapy Mongolii i Chin udało mi się zakupić dzięki pomocy Wydawnictwa Bezdroża w ich księgarni internetowej. Natomiast mapę Rosji od samego początku chciałem kupić w Rosji. I udało się w Moskwie kupić atlas książkowy, bardzo szczegółowy. Na potrzeby podróży kserowałem sobie poszczególne odcinki trasy, na podstawie których ustalałem tryb jazdy danego dnia, czy też najdogodniejsze miejsce do kolejnego noclegu.

Czytaj cały Wpis »

Książka

  • Przeżyj podróż jako czytelnik
    - Fotografie, zdarzenia, relacje
    - dziennik podróży !
  • Rowerem przez Świat
  • Rowerem na Igrzyska

Kategorie

Archiwa

Inne

Sponsorzy

  • Buzz Marketing
  • MojaHonda.pl
  • MojaHonda.pl

Patronat medialny

  • BikeWorld.pl
  • Odyssei.com
  • bezdroza.pl
  • www.swiatpodrozy.pl