O mnie

Skok Krzysztof, Zdjęcie - Gruzja, Tbilisi - czerwiec 2007
Witam wszystkich !


Strony

Szukaj

Patronat honorowy
POLSKI KOMITET OLIMPIJSKI
Polski Komitet Olimpijski


Meta

Subskrypcja

AdSense

Warto zajrzeć

Archiwum dla październik, 2009



03.10.2009 r.

Kategorie: Wakacje 2009 | październik 11th, 2009 | by krzysiek | 2 komentarzy

    Wstałem już o 6 rano z bojowym nastawieniem. Niestety przy pakowaniu zaczęła mnie boleć prawa łydka, a po kilku kilometrach wiedziałem już, że pokonanie 140 km do Warszawy jest niewykonalne (miałem się tam spotkać z kilkoma znajomymi). Na dodatek było pochmurno i wiał boczny, bardzo zimny wiatr. Dlatego spokojnie zwiedziłem Mławę i 20 km dalej, w miejscowości Pniewo-Czeruchy wsiadłem do pociągu, którym dotarłem na przedmieścia Warszawy. Wybrałem się na zawody kajakowe na kanale zegrzyńskim, a ok. 15-tej przedostałem się do Śródmieścia (zatrzymując się na chwilę przy budowie Stadionu Narodowego), gdzie zakwaterowałem się w Hostelu Helvetia (58 zł ze śniadaniem).

Późnym popołudniem zrobiłem zakupy i przygotowałem sobie kanapki na kolejny dzień, a następnie obejrzałem przegrany półfinał ME w Siatkówce Polek z Holenderkami. Wieczorem spotkałem się z moim kolegą Januszem i jego litewskimi znajomymi.

dystans – 65,17 km
czas jazdy – 3:47:28 h
średnia prędkość – 17,19 km/h

Czytaj cały Wpis »

02.10.2009 r.

Kategorie: Wakacje 2009 | październik 10th, 2009 | by krzysiek | brak komentarzy

Nareszcie urlop. Pierwszy dzień wakacji rozpoczął się od dwugodzinnej wizyty w Szkole Podstawowej w Dąbrówce Malborskiej. W „mojej” szkole opowiedziałem dzieciom o samotnej wyprawie rowerowej „Pekin 2008”, udzieliłem także wywiadu dla Dziennika Bałtyckiego.

Po 10-tej ruszyłem w drogę. Po dwóch godzinach dotarłem do Kamieńca k. Susza, gdzie w pobliżu historycznego pałacu (mieszkał w nim i rządził Cesarstwem Napoleon Bonaparte) zrobiłem sobie pierwszą przerwę. Przed Iławą dopadło mnie gradobicie, a kilka kilometrów dalej ulewa. Zorientowałem się, że z moją formą jest kiepsko i dotarcie na nocleg do Mławy, będzie raczej niewykonalne. Spokojnie dojechałem do Mławy, gdzie zrobiłem sobie kolejną przerwę na posiłek, a 3 km dalej złapałem gumę. Kiedy kleiłem dętkę, podjechał do mnie rowerzysta, który koniecznie chciał mi pomóc w naprawie! Jeszcze można spotkać fajnych ludzi!
15 km przed Działdowem złapał mnie potężny skurcz prawej łydki. Udało mi się ją rozmasować, mimo to miałem drobne skurcze mięśni prawej i lewej nogi. Na szczęście na 10 km przed Działdowem spotkałem pana, który wracał rowerem z ryb. W jego towarzystwie i tempie jazdy (16-18 km/h) dotarłem do miasta. Było już ciemno. Przy pomocy pracowników stacji benzynowej i policjantów udało mi się zdobyć namiar na hotel w centrum (80 zł ze śniadaniem).

dystans – 133,73 km
czas jazdy – 6:47:35 h
średnia prędkość – 19,68 km/h
max prędkość – 39,78 km/h

Czytaj cały Wpis »

Książka

  • Przeżyj podróż jako czytelnik
    - Fotografie, zdarzenia, relacje
    - dziennik podróży !
  • Rowerem przez Świat
  • Rowerem na Igrzyska

Kategorie

Archiwa

Inne

Sponsorzy

  • Buzz Marketing
  • MojaHonda.pl
  • MojaHonda.pl

Patronat medialny

  • BikeWorld.pl
  • Odyssei.com
  • bezdroza.pl
  • www.swiatpodrozy.pl