O mnie

Skok Krzysztof, Zdjęcie - Gruzja, Tbilisi - czerwiec 2007
Witam wszystkich !

Strony

Szukaj

Patronat honorowy
POLSKI KOMITET OLIMPIJSKI
Polski Komitet Olimpijski


Meta

Subskrypcja

AdSense

Warto zajrzeć

Archiwum dla czerwiec, 2010



39. dzień wyprawy - 21.06.2010

Kategorie: Relacja z wyprawy | czerwiec 30th, 2010 | by admin | brak komentarzy

Po kolejnej kąpieli w Morzu Martwym w drogę ruszamy ok. 6.20. Początkowo jedzie się nawet nieźle, ale po 20 km zaczął się delikatny podjazd, na którym A. Podolski złapał swoją pierwszą gumę. Przejścia granicznego zaznaczonego na mapie nie udało się nam odnaleźć, a miejscowi ludzie pokierowali nas na drugie oddalone o 15 km. Tam Jordańczycy kazali zapakować rowery do autobusu i za opłatą przewozową 4,05 dinara przewieziono nas na stronę izraelską. I tu już nie było tak fajnie.

Już przy kontroli bagażu przyczepiono się do Alego i zadawano mu dużo pytać – po co tu jedzie, jak wraca, itd. Później przy odprawie paszportowej mi i Alemu kazali wypełnić dodatkowe druczki i czekać – zajęło to ponad dwie godziny, zanim ktoś do nas podszedł (widzieliśmy jak w tym czasie arabów z takimi karteczkami odprawiano w 15 min.). Było jeszcze kilka dodatkowych pytań i po kilkunastu minutach mogliśmy jechać.

Przekroczenie granicy zajęło nam 5 godz. Jechaliśmy w upale, jakiego do tej pory nie zaznaliśmy – oddychaliśmy powietrzem, które nas od środka parzyło. Po kilku km mijamy biblijne Jerycho, ale zatrzymujemy się w cieniu Monastyru, gdzie miejscowy pop polewa nas lodowatą wodą dla schłodzenia.

Po godzinie ruszamy dalej, ale po kilku km znowu musimy się chować w przydrożnym zajeździe. Ceny niczym z kosmosu – litr mleka 4 USD a batonik 2 USD! Dopiero po 18 zaczęło się robić znośnie. Jerozolima wydawała się być na wyciągnięcie ręki, a okazało się, że to 30 km wspinaczki i przewyższenie ponad 1000 metrów. A przy drodze żadnych barów, czy stacji benzynowych. Na umówiony nocleg docieramy przed 23. Padamy ze zmęczenia, ale szczęśliwi – cel został osiągnięty.

dystans dnia – 90,04 km
czas jazdy – 6:14:15 h
średnia prędkość – 14,43 km/h
dystans całkowity – 4829 km
całkowity czas jazdy – 268:05 h
max. prędkość podczas wyprawy – 72,14 km/h

Czytaj cały Wpis »

38. dzień wyprawy - 20.06.2010

Kategorie: Relacja z wyprawy | czerwiec 30th, 2010 | by admin | brak komentarzy

O 6.20 wyszedłem na ulicę łapać taksówkę, aby pojechać do Ambasady RP i oddać swój głos w wyborach prezydenckich. Pierwszych dwóch taksówkarzy nie znało angielskiego i nie wiedziało, o co mi chodzi, natomiast trzeci chciał 10 Dinarów (wczoraj mi taksówkarz mówił, że może nas zawieźć za 5). Dopiero czwarty zgodził się mnie zawieść za 5 Dinarów, ale po chwili okazało się, że on nie wie, gdzie ona jest.

Dzwonił kilka razy do kolegów i pytał się przechodniów nim dotarł na miejsce. Wypełniłem swój obywatelski obowiązek oddając jako jeden z pierwszych głos, a przy okazji zrobiłem sobie pamiątkowe zdjęcie z Panem Konsulem Marcinem Masiulanis i członkami Komisji Wyborczej.

Po powrocie poszliśmy na Mszę w j. arabskim (nie wiele z niej zrozumieliśmy) i pożegnaliśmy się z naszymi gospodarzami. Na dzień dobry mieliśmy 1,5 km stromego podjazdu, ale później już były tylko małe hopki, więc 32 km do Madaby pokonaliśmy bardzo szybko. Tam zobaczyliśmy interesującą starówkę, a przede wszystkim zabytkowe freski w kościele grecko-ortodoksyjnym.

Po chwili odpoczynku ruszamy na Górę Nebo, czyli tam gdzie po ujrzeniu Jerozolimy zmarł Mojżesz. Opiekują się nią franciszkanie (jest tam kaplica, a w budowie jest kościół).

Stamtąd ruszyliśmy nad brzeg Morza Martwego. Czekało nas kilkanaście kilometrów stromego zjazdu i jeszcze więcej płaskiego, kiedy szukaliśmy dogodnego miejsca do kąpieli w Morzu i opłukania się w słodkiej wodzie. Wszystko było opustoszałe lub zajęte przez drogie hotele. A za wejście na publiczną plażę chciano od nas 10 dinarów, a za rozbicie namiotu kolejne 5.

Ruszyliśmy więc na południe do gorących źródeł. W jednym miejscu mieliśmy kąpiel w Morzu Martwym (naprawdę można leżeć na plecach i czytać gazetę) i kąpiel w gorącej wodzie źródlanej. Tam też pod zamkniętą restauracją zatrzymaliśmy się na nocleg (zresztą wielu miejscowych zrobiło podobnie).

dystans dnia – 107,56 km
czas jazdy – 6:06:41 h
średnia prędkość – 17,60 km/h

Czytaj cały Wpis »

Książka

  • Przeżyj podróż jako czytelnik
    - Fotografie, zdarzenia, relacje
    - dziennik podróży !
  • Rowerem na Igrzyska

Kategorie

Archiwa

Inne

Sponsorzy

  • Główny Sponsor Wyprawy

Patronat medialny

  • BikeWorld.pl
  • Odyssei.com
  • bezdroza.pl
  • www.swiatpodrozy.pl