O mnie

Skok Krzysztof, Zdjęcie - Gruzja, Tbilisi - czerwiec 2007
Witam wszystkich !


Strony

Szukaj

Patronat honorowy
POLSKI KOMITET OLIMPIJSKI
Polski Komitet Olimpijski


Meta

Subskrypcja

AdSense

Warto zajrzeć

Archiwum dla 'Kolej transsyberyjska'



28.08.2008r. - 143. dzień wyprawy

Kategorie: Kolej transsyberyjska, Rowerem na Igrzyska - Pekin 2008 | wrzesień 17th, 2008 | by admin | brak komentarzy

Pociąg jedzie i jedzie, głównie przez brzozowe lasy.

Czasami pojawia się na horyzoncie jakaś wioska, czy miasteczko.

Następuje powolna wymiana pasażerów. Jedni wysiadają, a na ich miejsce zazwyczaj na tej samej stacji wsiadają kolejni (brak wolnych miejsc w wagonie).

Praktycznie wszyscy pasażerowie poza jedzeniem i piciem, mają jeszcze trzy wspólne zajęcia: łuskanie słonecznika, czytanie i namiętna gra w karty.

Życie w pociągu mija powoli, ale w dobrym towarzystwie przyjemnie i wesoło. Przed wyjazdem z Polski słyszałem opowieści, ile to alkoholu spożywa się w tym pociągu. Jak na razie jestem pozytywnie zaskoczony. Alkohol pije nie wiele osób i to w małych ilościach wieczorem.

Czytaj cały Wpis »

27.08.2008r. - 142. dzień wyprawy

Kategorie: Kolej transsyberyjska, Rowerem na Igrzyska - Pekin 2008 | wrzesień 17th, 2008 | by admin | brak komentarzy

Podróżni w wagonie znają się coraz lepiej, a nowe znajomości zataczają coraz szersze kręgi.

Grając w karty z Katią i Saszą zagadnęliśmy przechodzącego mężczyznę. Tak poznaliśmy 34-letniego Romana spod Permu na Uralu, ojca dwójki dzieci. Wraca do swojej rodziny z odwiedzin u matki mieszkającej we Władywostoku. Przesiedzieliśmy razem całe popołudnie grając w karty.

Ok. 20-stej pociąg dotarł do brzegów Bajkału. Przez prawie 2 godziny mogłem go podziwiać z okien wagonu, aż się w końcu ściemniło.

Po 23-ciej pociąg dotarł do Sljudianki. Tam na peronie kupiliśmy sobie Omula (ryba żyjąca tylko w Bajkale). Do wyboru był suszony oraz wędzony (ciepły i zimny). Najedliśmy się do syta. A kiedy zjedliśmy go a pociąg ciągle stał (postój zamiast 2 min. trwał 40 min.), poszliśmy jeszcze raz na peron kupić Omula.

Wszyscy dorośli w „moim kupe” oraz Roman postanowili ze mną poczekać na stację w Irkucku. Tam Ojciec Włodzimierz dostarczył mi torbę z rzeczami pozostawionymi w drodze do Pekinu, a przydatnymi w Polsce.

Moi towarzysze bali się, że gdzieś się zapodzieję i pociąg pojedzie dalej a ja zostanę. Także druga prowadnica Ania, niespełna 20-letnia studentka z Władywostoku (latem jeździ pociągami i w ten sposób zarabia sobie na studia), bacznie zwraca uwagę, gdzie chodzę.

Czytaj cały Wpis »

Książka

  • Przeżyj podróż jako czytelnik
    - Fotografie, zdarzenia, relacje
    - dziennik podróży !
  • Rowerem przez Świat
  • Rowerem na Igrzyska

Kategorie

Archiwa

Inne

Sponsorzy

  • Buzz Marketing
  • MojaHonda.pl
  • MojaHonda.pl

Patronat medialny

  • BikeWorld.pl
  • Odyssei.com
  • bezdroza.pl
  • www.swiatpodrozy.pl