O mnie

Skok Krzysztof, Zdjęcie - Gruzja, Tbilisi - czerwiec 2007
Witam wszystkich !

Strony

Szukaj

Patronat honorowy
POLSKI KOMITET OLIMPIJSKI
Polski Komitet Olimpijski


Meta

Subskrypcja

AdSense

Warto zajrzeć

Archiwum dla 'Litwa'



Trasa i kilometry wyprawy rowerowej “Pekin 2008″

Kategorie: Chiny, Ciekawostki, Litwa, Mongolia, Poradnik, Przygotowania, Relacje z wyprawy, Rosja, Trasa, Łotwa | styczeń 14th, 2009 | by krzysiek | brak komentarzy

Droga i kilometry pokonane na rowerze podczas wyprawy „Pekin 2008”

* – Niemenczyn jest 20 km na Wschód od Wilna

** – 85 km przed Irkuckiem w Usolu Syberyjskim był dzień przerwy

*** – Erling (inna spotkana pisownia to „Erenhot”) jest to chińskie miasto położone bezpośrednio przy granicy mongolsko – chińskiej.

**** – z Sopockiego „Monciaka” na Pekiński Plac Tiananmen przejechałem na rowerze 10255 km

Podane odległości są odległościami pokonanymi rowerem i czasami różnią się od rzeczywistej, najkrótszej drogi, jaką można pokonać drogę z Sopotu do Pekinu lub pomiędzy poszczególnymi miejscowościami.

Czytaj cały Wpis »

15.04.2008r. - 8. dzień wyprawy

Kategorie: Litwa, Relacje z wyprawy, Łotwa | kwiecień 25th, 2008 | by admin | brak komentarzy

15.04.2008 r.

8 dzien wyprawy

Wstalem tradycyjnie o 6 rano – moj gospodarz juz nie spal. Kiedy ja bylem zajety poranna toaleta, on w tym czasie przygotowal sniadanie.

O 7.15 wyruszylem w droge. Do granicy mialem 20 km, ktore pokonalem w spacerowym tempie. Tam przekasilem, porozmawialem z Polskimi kierowcami TIRow (czekali az Pani skonczy sie przerwa, aby mogli kupic winiety). Do Daugavpils jechalo mi sie dobrze. Troche zwiedzilem miasto, a na jego obrzezach kupilem troche jedzenia.

Kolejne miasto na mojej drodze to Rezekne – 80 km dalej. Postanowilem je podzielic na cztery czesci, a po kazdej z nich krotka przerwa na przekaszenie. Pierwsza czesc poszla super – jechalem ok. 27 km/h. Niestety po przerwie nogi sie zbuntowaly – bolaly mnie, a jazda nie szla. Ostatecznie do Rezekne dotarlem godzine pozniej niz planowalem. Zatrzymalem sie na wjezdzie do miasta, aby zrobic pamiatkowe zdjecie. Ruszajac ponownie, ze zdziwieniem zauwazylem, ze mam usterke w rowerze – cos piszczalo jak pedalowalem (ale tylko do przodu). Zatrzymalem sie na pobliskiej stacji benzynowej, aby sprawdzic co sie stalo. Niczego nie zauwazylem, wiec ruszylem w miasto w poiszukiwaniu sklepu rowerowego lub mechanika, aby poradzic sie. Niestety bylo po 18 i bylo za pozno. Zatrzymalem sie na chodniku przy wyjezdzie z miasta i zaczalem od nowa przegladac wszystkie tryby. Zauwazylem, ze z tylu nie pracuje najmniejsza zebatka, a „z gory” jest wolny jeden bieg. Nie doszedlem o co chodzi, wiec zaczalem rozpytywac sie znajomych o mechanika. W pobliskim domu mieli znajomego, ktory naprawia rowery. Ale z przerzytkami nie miel jeszcze do czynienia. Ale 7—letnia Pani Irena, wlascicielka domu (syn Iman), jak sie dowiedziala, ze jestem Polakiem, zaproponowala mi nocleg, a rano syn ma mnie zaprowadzic do sklepu rowerowego.

Statystyki dnia:

  • dystans dnia – 137,03 km
  • czas jazdy – 7:19:33 h
  • srednia predkosc – 18.70 km/h

Czytaj cały Wpis »

Książka

  • Przeżyj podróż jako czytelnik
    - Fotografie, zdarzenia, relacje
    - dziennik podróży !
  • Rowerem na Igrzyska

Kategorie

Archiwa

Inne

Sponsorzy

  • Główny Sponsor Wyprawy

Patronat medialny

  • BikeWorld.pl
  • Odyssei.com
  • bezdroza.pl
  • www.swiatpodrozy.pl