O mnie

Skok Krzysztof, Zdjęcie - Gruzja, Tbilisi - czerwiec 2007
Witam wszystkich !


Strony

Szukaj

Patronat honorowy
POLSKI KOMITET OLIMPIJSKI
Polski Komitet Olimpijski


Meta

Subskrypcja

AdSense

Warto zajrzeć

Archiwum dla 'Kolej transsyberyjska'



30.08.2008r. - 145. dzień wyprawy

Kategorie: Kolej transsyberyjska, Rowerem na Igrzyska - Pekin 2008 | wrzesień 17th, 2008 | by admin | 2 komentarzy

Dzień nie zaczął się najlepiej. Od rana na Uralu było pochmurno i padał deszcz. Na dodatek nasza kompania bardzo się skurczyła.

W Permie z „mojego przedziału” wysiadły babcia Ola, Elwira, Wiera, no i Artiom. Wysiadł także Roman, którego żona przywiozła dla mnie reklamówkę z domowymi ogórkami i jabłkami.

Jednak nie jechaliśmy dalej z wolnymi miejscami. Doszedł kilkunastoletni chłopak, którego babcia jechała kilka miejsc dalej. Nie odzywał się. Bawił się tylko komórką i spał.

Dołączyła do nas także Marina z córeczką Polą. One jak się wyspały zaczęły z nami rozmawiać, a Pola nawet siadać mi na kolana i nazywać mnie swoim tatą! Wieczorem pożegnał nas także Sasza.

Ja jednak czułem się nienajlepiej. Chyba zacząłem (a przede wszystkim żołądek) odczuwać zmianę klimatu. W końcu po ponad 3 miesiącach znowu jestem w Europie! Nie były to duże dolegliwości. Bolał tylko żołądek i przez cały dzień byłem śpiący. No i nie miałem na nic ochoty.

Czytaj cały Wpis »

29.08.2008r. - 144. dzień wyprawy

Kategorie: Kolej transsyberyjska, Rowerem na Igrzyska - Pekin 2008 | wrzesień 17th, 2008 | by admin | brak komentarzy

Mijają kolejne dni podróży. Prowadnice umilają czas podróżnym puszczając muzykę. Artiom, najmłodszy pasażer w wagonie, zyskał sympatię pozostałych. Wszyscy biorą go na ręce i częstują smakołykami.

Ja coraz to nowym grupom pasażerom opowiadam o wyprawie rowerowej „Pekin 2008” na Igrzyska Olimpijskie.

Oczywiście zaczyna się od mojego wyjaśnienia, że w Pekinie byłem jako turysta i kibic, a nie zawodnik. Zdarzają się przypadki ludzi opowiadających, że widzieli mnie w telewizji lub ktoś im mówił o samotnym rowerzyście z Polski jadącym do Pekinu! Jaki ten świat jest mały!

Na stacjach, gdzie pociąg stoi kilkanaście lub kilkadziesiąt minut, ludzie wychodzą poza peron do sklepów spożywczych. Należę do tych, którzy chodzą najczęściej.

Jedna to możliwość dokonania tańszych zakupów niż na peronie u babuszek, a druga to urozmaicenie i ruch dla organizmu zmęczonego monotonią podróży. A i adrenalina się podnosi kiedy człowiek nie wie, czy zdąży z powrotem do pociągu. Jak na razie wszystkim udaję się.

Cały dzień jechaliśmy przez wyżynę syberyjską, więc pojawiły się pola, a lasy iglaste częściowo zastąpiły lasy brzozowe. Nawet nie było ładnych widoków, tylko brzozowy las i pole.

Ale dzięki fajnym towarzyszom podróży czas i tak szybko mija. Od każdego z nich wziąłem dane kontaktowe, a Roman podarował mi porcelanowy kufel do piwa i zaprosił do siebie na przyszłoroczne wakacje (spław rzeką i połowy ryb). Ja mu odwdzięczyłem się prezentem w postaci jednej z koszulek podarowanych na wyprawę.

Czytaj cały Wpis »

Książka

  • Przeżyj podróż jako czytelnik
    - Fotografie, zdarzenia, relacje
    - dziennik podróży !
  • Rowerem przez Świat
  • Rowerem na Igrzyska

Kategorie

Archiwa

Inne

Sponsorzy

  • Buzz Marketing
  • MojaHonda.pl
  • MojaHonda.pl

Patronat medialny

  • BikeWorld.pl
  • Odyssei.com
  • bezdroza.pl
  • www.swiatpodrozy.pl