Archiwum dla 'Wakacje 2009'



08.10.2009 r.

Kategorie: Wakacje 2009 | listopad 2nd, 2009 | by krzysiek | brak komentarzy

            Przyzwyczajenie do porannego wstawania oraz chęć pokonania kolejnych wzniesień spowodowała, że już po 8 rano żegnałem się z gościnną rodziną. Wg prognozy pogody miał to być drugi (i ostatni) ciepły dzień. Na kolejne dni przewidywania były fatalne. Ruszyłem w kierunku Krościenka nad Dunajcem, okrężną drogą przez Nowy Sącz, Limanową i Szczyżyc.

            Pierwsze 55 km droga prowadziła głównie w dół lub była płaska (były tylko dwa krótkie, strome podjazdy). Dalej już nie było tak fajnie. Przed Limanową był długi i ciężki podjazd, a następnie zjazd do miasteczka. Następnie czekała mnie niezliczona ilość podjazdów i zjazdów po ok. 1 km każdy (dawały w kość). Tak dotarłem do Szczyżyca, gdzie za Kościołem Zakonu Cystersów zapaliłem świeczkę na grobie mojego wujka, Brata Marka.

            Ambitne plany nie pozwoliły na dłuższą zadumę. Trzeba było jechać dalej. Najpierw musiałem wrócić 17 km w kierunku Limanowej, a następnie skręciłem w kierunku Kamienicy. To było 16 km trudnej jazdy. Najpierw 11 km podjazdu (9 km droga wznosiła się delikatnie, a ostatnie 2 km to „sztywny” podjazd), a następnie sam zjazd do miasteczka. Na wjeździe do Kamienicy zaczęło się robić ciemno, więc postanowiłem poszukać noclegu. Wg mieszkańców nikt pokoi nie wynajmował, były tylko dwa hotele, w których nocleg kosztował 40 zł. Wybrałem ten w pałacu, a do ceny noclegu wynegocjowałem śniadanie u sympatycznej recepcjonistki.

 

dystans – 140,05 km

czas jazdy – 7:34:12 h

średnia prędkość – 18,50 km/h

 

Czytaj cały Wpis »

07.10.2009 r.

Kategorie: Wakacje 2009 | październik 30th, 2009 | by krzysiek | brak komentarzy

            Z obsługą umówiłem się, że wyjadę ok. 8.30. Akurat przestało padać, ale chmury na niebie sugerowały, że to nie koniec. Plan był ambitny – przejechać „górski” etap wyścigu kolarskiego Tour de Pologne Strzyżów – Krynica Zdrój.

            Od początku były podjazdy i zjazdy. Jeszcze przed Jasłem miałem fajny podjazd w deszczu i jeszcze bardziej karkołomny (ze względu na warunki atmosferyczne) zjazd. Kiedy minąłem Jasło, przestało padać i wyszło słońce. Zrobiło się bardzo ciepło. Jechałem więc spokojnie przez Gorlice i Grybów śladami kolarzy.

Po drodze podziwiałem małe, górskie miejscowości, a im więcej miałem przejechanych kilometrów, tym lepiej się czułem. Droga po 10 km wznosiła się delikatnie, a czasami były krótkie, ale bardzo strome podjazdy. Przed Krynicą był bodajże 5 km „sztywny” podjazd, krętą drogą przez las. Natomiast sam wjazd do miasta to długi zjazd. Jednak nie zatrzymałem się na mecie, tylko ruszyłem dalej na rundę TDP. Wyjazd z Krynicy to 3 km morderczego podjazdu, następnie kilka kilometrów pagórkowatej drogi i ponownie zjazd do miasta. Krynica Zdrój jest ładnym miastem, ale kolejnych rund nie chciało mi się jechać. A przed 17-stą kończyć jeżdżenie w słoneczny dzień to mało ambitne, więc postanowiłem pojechać na nocleg do Muszyny. To tylko 10 km i to z górki.

            Na miejscu od razu zająłem się poszukiwaniem kwatery na nocleg. W mieście kwater jest niemało, ale okazało się, że na jedną noc niekoniecznie ludzie chcą wynająć. Przypadkiem spotkałem Kazimierza, który mieszkał z mamą w dość sporym domu, ale nie wynajmowali pokoi. Początkowo miał mi pomóc znaleźć nocleg u znajomych, ale po chwili stwierdził, że on może mi odstąpić swój pokój. Poszedł i porozmawiał z mamą. I ku jego zaskoczeniu, zgodziła się wynająć pokój za 30 zł. Kiedy się trochę poznaliśmy okazało się, że w cenie jest także śniadanie.

 

dystans – 144,64 km

czas jazdy – 7:47:30 h

średnia prędkość – 18,56 km/h

max prędkość – 60,25 km/h

 

Czytaj cały Wpis »

Książka

  • Przeżyj podróż jako czytelnik
    - Fotografie, zdarzenia, relacje
    - dziennik podróży !
  • Rowerem przez Świat
  • Rowerem na Igrzyska

Kategorie

Archiwa

Inne

Sponsorzy

  • Buzz Marketing
  • MojaHonda.pl
  • MojaHonda.pl

Patronat medialny

  • BikeWorld.pl
  • Odyssei.com
  • bezdroza.pl
  • www.swiatpodrozy.pl